Frajerzy z Ł3
Tak trzeba nazwać niemal wszystkich piłkarzy Legii. No może oprócz Choto, Muchy, Astiza i Rzeźniczaka który robi coraz większe postępy. Reszta zaprezentowała pierdolony poziom dna. I nie mówcie mi, że Mięciel zagrał wczoraj dobrze, bo od napastnika wymaga się BRAMEK! Szałachowski trafił, ale nic poza tym. Iwański i Giza zagrali chyba najgorszy mecz od kiedy grają razem w Legii. Żadna z prostopadłych piłek, które zagrywali nie trafiały celu. A powiem szczerze, że w tym sezonie liczyłem najbardziej na “Ajwena”. Niestety, nie prezentuje on się dobrze od początku sezonu. Nasze akcje ofensywne w tym meczu najlepiej wyglądały na skrzydłach. Ale szlak człowieka trafia, kiedy widzi jak po każdym dośrodkowaniu piłka wędruje na rzut rożny! I tu następny minus. I Iwański i Rybus wykonywali je tak nieporadnie, że nie było z nich żadnego pożytku. Jak już doszedłem do Rybusa to pare słów o nim. Zagrał po prostu do dupy. Zero komunikacji z Kiełbowiczem, zero udanego dryblingu już nie mówiąc o strzałach. Taką sytuację jaką on miał w 44 min. to ja bym wykorzystał! 4 metry do pustej bramki a ten nie trafia! Ludzie! Z takim poziomem to my się nadajemy na środek tabeli! Radović zagrał nieźle. Ładna asysta i kilka udanych dryblingów. Linia obrony zagrała (łącznie z Muchą) dobre spotkanie. Polonia oddawała strzały tylko spoza szesnastki.
Na koniec powiem tak. Mistrzem polski będzie Wisła. A Legia? poza pucharami. Może wtedy nastąpi reowlucja.
Komentarze (8)
